

Westmalle Extra. Kiedykolwiek słyszałeś o Belgian Single? Albo o Enkel? Albo o Patersbier? To wszystko wyrażenia oznaczające młodszy odpowiednik Dubbel i Tripel, czyli piwo, które codziennie piją mnisi trapistów podczas posiłków i które, jeszcze kilka lat temu, nigdy nie opuszczało murów opactw. Jak zwykle wyprzedzając innych, pierwszą trapistyczną marką, która wprowadziła swoje Patersbier na rynek, była Westmalle. Jego Extra, z niebieską nakrętką, to portret elegancji i równowagi, dzięki temu zapachowi cytryny, który otwiera drogę do łyka białego chleba, ziół i przypraw. Całość podpisana przez Westmalle z jego charakterystycznym drożdżem.
Cena z VAT wliczonym
Westmalle Extra. Kiedykolwiek słyszałeś o Belgian Single? Albo o Enkel? Albo o Patersbier? To wszystko wyrażenia oznaczające młodszy odpowiednik Dubbel i Tripel, czyli piwo, które codziennie piją mnisi trapistów podczas posiłków i które, jeszcze kilka lat temu, nigdy nie opuszczało murów opactw. Jak zwykle wyprzedzając innych, pierwszą trapistyczną marką, która wprowadziła swoje Patersbier na rynek, była Westmalle. Jego Extra, z niebieską nakrętką, to portret elegancji i równowagi, dzięki temu zapachowi cytryny, który otwiera drogę do łyka białego chleba, ziół i przypraw. Całość podpisana przez Westmalle z jego charakterystycznym drożdżem.

